Przedsiębiorstwo i jego formy
Przedsiębiorstwo jako jednostka działająca w gospodarce musi być rozpatrywane~ wielostronnie. Szczególnie ważne są cztery płaszczyzny jego analizy.
Po pierwsze, przedsiębiorstwo jako organizacja. Z wyjątkiem przedsiębiorstw jednosobowych, zresztą zawsze bardzo licznych i mających duże znaczenie, przedsiębiorstwa są organizacjami, to znaczy zespołami ludzi współdziałających dla realizacji wspólnych celów (które nie są najczęściej tożsame z celami indywidualnymi). Taki sposób patrzenia na przedsiębiorstwo stawia na porządku dziennym m.in. dwa ważne problemy ekonomiczne: a) wyboru efektywnej skali organizacji i sposobu zarządzania, b) poznania stosunków między ludźmi w ramach organizacji i określenia sposobów rozwiązywania kontrowersji i konfliktów jakie w niej powstają. Tymi niewątpliwie niezmiernie ważnymi sprawami w tym podręczniku nie zajmujemy się i traktujemy przedsiębiorstwo jako jednolitą całość. Dalej tylko skrótowo wyliczymy ważniejsze formy organizacyjne współczesnych przedsiębiorstw.
Po drugie, przedsiębiorstwo jako własność. Jest to przedmiot prawa gospodarczego i nie będziemy wchodzić w jego zakres badawczy. Tu musimy tylko dokonać odpowiednich założeń dotyczących instytucjonalnego statusu badanego przez nas przedsiębiorstwa. Zakładamy więc, że precyzyjnie określona jest wiązka praw własności przysługujących przedsiębiorstwu. Mianowicie ma ono prawo dysponowania swoją własnością (np. sprzedaż składników majątku), może przenosić swoje uprawnienia na inne osoby fizyczne lub prawne (darowizna, dziedziczenie), ma prawo korzystać z płynących z niej pożytków (zysk, dywidenda). Równocześnie ponosi ono odpowiedzialność za skutki swego działania (zobowiązania finansowe, ujemne efekty zewnętrzne działania przedsiębiorcy). Kładziemy tu akcent na ścisłe formalne określenie tych praw, co jest na ogół zapewnione w ustroju kapitalistycznym. Niespełnienie tego warunku w gospodarce centralnie kierowanej (np. w PRL) powodowało, że działające wtedy organizacje gospodarcze nie miały cech autentycznych przedsiębiorstw.
Po trzecie, przedsiębiorstwo jako „firma” w znaczeniu imienia, renomy, reputacji wśród dostawców i odbiorców na rynku i wśród szerszej publiczności. Jest to wartość, którą należy zaliczać do aktywów i którą można zamienić na pieniądze, na przykład w przypadku sprzedaży przedsiębiorstwa.
Po czwarte, jako „przedsięwzięcie”, czyli zrealizowanie pomysłu odpowiedniego połączenia czynników wytwórczych do produkcji określonych dóbr na rynek. Jest to przedsięwzięcie podjęte na własny rachunek, co oznacza poniesienie ryzyka ewentualnych strat, jeśli się nie uda. Przedsiębiorca to człowiek, który podejmuje decyzję o takim działaniu. Ponosi on ryzyko także wtedy, kiedy działa za pożyczone pieniądze, gdyż to on płaci procenty i musi zwrócić zaciągnięty kredyt. Przedsiębiorca nie musi więc być właścicielem przedsiębiorstwa. (Nie może jednak także być urzędnikiem państwowym, jak to było w PRL, gdyż wówczas nie ponosi pełnej odpowiedzialności materialnej za swoje decyzje.) Również pomysł przedsięwzięcia nie musi być jego własny, może go kupić od odpowiedniej firmy doradczej. Przedsiębiorca nie musi też osobiście zarządzać na co dzień zakładem. Może wynająć menedżera. Są to więc różne role, które musimy analizować osobno, co nie przeszkadza, że w życiu wielu przedsiębiorców jest równocześnie właścicielami wyłożonego kapitału i dyrektorami przedsiębiorstwa.
W dalszym ciągu tego wykładu (i w szeregu następnych) będziemy używać terminu przedsiębiorstwo i przedsiębiorca jako synonimów i w tym właśnie znaczemu, to znaczy jako podmiotów podejmujących na własny rachunek decyzje o użyciu czynników wytwórczych do produkowania dóbr na rynek.
Jakie cele realizuje przedsiębiorca (przedsiębiorstwo)? Jakie są kryteria jego wyboru?
Tradycyjnie w analizie teoretycznej przyjmuje się najczęściej, że kapitalistyczny przedsiębiorca nastawiony jest na realizację jednego celu, jakim jest zysk rozumiany jako różnica między przychodami (utargami) i kosztami. Maksymalna realizacja tego celu jest kryterium wyboru przez przedsiębiorcę optymalnej odpowiedzi na pytania: co wytwarzać, jak wytwarzać, dla kogo wytwarzać?
To proste sformułowanie wywołuje protesty i kontrowersje. Rozpatrzmy niektóre z nich i ustalmy, jak będziemy traktować tę sprawę w naszym podręczniku.
Jedna z podstawowych kontrowersji dotyczy spraw etycznych. Chodzi o tak zwany zysk godziwy. Według marksistów i niektórych moralistów innej proweniencji zysk w ogóle jest niegodziwy, gdyż wynika z wyzysku lub oszustwa. Jest to stanowisko skrajnie antykapitalistyczne, które odnotowujemy, ale którego nie możemy przyjąć, gdyż uważamy, że tylko niektóre zyski mają ten charakter i że są one patologią, a nie normą. Jednakże nieobojętna jest sprawa źródła zysku i sposobów jego osiągania. Przykładem mogą być „brudne” pieniądze pochodzące z handlu narkotykami.
Nie wchodząc głębiej w ten spór, przyjmujemy dalej, że analizujemy wybór przedsiębiorcy, który osiąga zysk zgodnie z obowiązującymi normami prawnymi. Jeśli będziemy mówić o innych przypadkach, zostaną one wyraźnie oznaczone jako odejście od normy.
Konieczna jest tu uwaga, że zysk jest dochodem, który właściciel przedsiębiorstwa może wydatkować na konsumpcję lub na powiększenie kapitału przedsiębiorstwa. W tym drugim przypadku zysk zostaje zainwestowany w działalność produkcyjną, dzięki czemu przedsiębiorstwo może się rozwijać. Osiąganie zysku jest więc warunkiem rozwoju działalności gospodarczej.
Inna kwestia dotyczy horyzontu czasowego kalkulacji zysku. Jak wiadomo, są przedsięwzięcia na krótką i na długą metę. Można zrobić raz dobry interes (wielki zysk), który się jednak nie da powtórzyć ani kontynuować. Czym innym jest działalność dająca mniejszy („umiarkowany”) zysk, ale osiągalny systematycznie w dłuższym okresie. Mówiąc więc o maksymalizacji zysku, musimy precyzować jego horyzont czasowy.
Niektórzy ekonomiści w ogóle podważają zasadność przyjmowania jednego celu działania przedsiębiorcy. Słusznie wskazują, że kapitaliści nieraz podejmują decyzje, mając na względzie uzyskanie wpływów politycznych (wspomaganie kampanii wyborczych), lepszej opinii u szerokiej publiczności (fundacje kulturalne czy charytatywne), dokonanie reformatorskich zmian (na przykład dopuszczanie załogi do zarządzania przedsiębiorstwem). Mają więc oni często wiele celów, przy czym cele te nie tylko konkurują, ale też tworzą się między nimi różne układy zależności. Na przykład wpływy polityczne mogą być samodzielnym celem, który konkuruje z maksymalizacją zysku, albo w istocie rzeczy tylko okrężnym środkiem do celu, jakim jest przyszły zysk (jeśli popierany przez przedsiębiorcę polityk po dojściu do władzy będzie bardziej życzliwy dla tej firmy czy gałęzi produkcji).
Proponujemy pozostać w rozważaniach modelowych przy koncepcji jednego celu: maksymalizacji zysku. Jeśli się pominie zyski „niegodziwe”, to wymienione wyżej komplikacje można sprowadzić do dwóch sytuacji: a) kiedy inne cele są w istocie tylko środkiem do maksymalizacji zysku, b) kiedy dany człowiek, występujący jednak nie jako przedsiębiorca, ma na oku inne cele, na przykład charytatywne czy reformatorskie, i świadomie rezygnuje z niektórych sposobów maksymalizacji zysku lub maksymalizowany zysk powięca na te inne cele. W obu tych przypadkach maksymalizacja zysku pozostaje jedynym kryterium wyboru przedsiębiorcy. Zmienia się tylko pole zdobywania zysku albo jego przeznaczenie.
Jakie są ważniejsze formy organizacyjne przedsiębiorstw w gospodarce kapitalistycznej?
Najpoważniejszą rolę odgrywają trzy z nich: przedsiębiorstwa należące do osób fizycznych (jednoosobowe‚ rodzinne), spółki jawne i spółki kapitałowe (akcyjne i z ograniczoną odpowiedzialnością).
Pierwsze, czyli przedsiębiorstwa należące do osób fizycznych, są najliczniejsze. W tych przedsiębiorstwach miliony ludzi pracują samodzielnie („na swoim”), a nie jako pracownicy najemni. Ci przedsiębiorcy są więc równocześnie właścicielami, pracownikami i menedżerami. Tworzą główny trzon klasy średniej, która jest dość zgodnie uważana za ważną społeczną podstawę gospodarki kapitalistycznej. Jedną z cech tego rodzaju przedsiębiorstw jest ich wytrzymałość na wstrząsy, zdolność do zaciśnięcia pasa i przetrzymania trudnych dla gospodarki
okresów. Takie małe i średnie przedsiębiorstwa wielokrotnie ujawniały tę właściwość w czasie kryzysów gospodarczych. Nie musi to dotyczyć pojedynczych przedsiebiorstw, lecz całej grupy, w której wiele przedsiębiorstw bankrutuje i ciągłe powstaje wiele nowych.
W spółkach jawnych wspólnicy są znani i ponoszą nieograniczoną odpowiedzialność. Są to najczęściej przedsiębiorstwa małe i średniej wielkości, które dają większe możliwości rozszerzenia skali produkcji niż poprzednie, ale poza tym mają podobne właściwości jak tamte.
Spółki akcyjne i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, z reguły znacznie mniej liczne, dysponują jednak główną masą kapitału i w wielu gałęziach dają przeważającą część produkcji. Cechą charakterystyczną jest w nich rozszczepianie się funkcji właściciela i menedżera. Akcjonariusze są właścicielami i mają wpływ na sprawy przedsiębiorstwa, jeśli ich udział jest znaczny. Im więcej drobnych właścicieli wielkich organizacji gospodarczych, tym słabszy ich wpływ, motywacja i odpowiedzialność za sprawy przedsiębiorstwa. Władzę przejmują wówczas nieliczni główni udziałowcy i biurokracja menedżerska. Menedżerowie, często będący także współwłaścicielami, mają silną motywację, ale słabszą odpowiedzialność za sprawy przedsiębiorstwa niż np. właściciele poprzednio omawianych kategorii przedsiębiorstw.
Sporna jest sprawa innowacyjności i dynamiki rozwojowej różnych tych kategorii organizacji gospodarczych. Wiele jest tu przeciwstawnych opinii. Z jednej strony, wielki kapitał jest rzeczywiście zdolny do dokonywania głębokich zmian w technice i organizacji produkcji i potrafi silnie zdynamizować poszczególne gałęzie gospodarki i regiony kraju. Z drugiej strony jednak spółki, które zdobyły pozycję monopolistyczną na rynku, łatwo tracą swój poprzedni dynamizm, a nawet nieraz hamują wprowadzanie innowacji jako zagrażających ich interesom. Małe i średnie przedsiębiorstwa mają mniejsze możliwości rozwoju, ale często są znacznie bardziej dynamiczne i wrażliwe na bodźce pochodzące z konkurencyjnego rynku. Znane są wybitne przykłady wielkich osiągnięć takich przedsiębiorstw, które w sposób rewolucyjny wpłynęły na rozwój całych gałęzi przemysłu (np. rynek sprzętu komputerowego i oprogramowania).
Sądzimy, że należy bardzo ostrożnie podchodzić do często wyrażanych opinii przypisujących szczególne walory niektórym tylko kategoriom przedsiębiorstw. Do walki między apologetami wielkiego kapitału i tymi, dla których „małe jest piękne”, włączają się jeszcze zwolennicy przedsiębiorstw z samorządem pracowniczym, spółdzielczości, akcjonariatu pracowniczego itd. Te ostatnie kategorie ilościowo stanowią z reguły margines, ale mają spore znaczenie, zresztą raczej socjalne i polityczne niż gospodarcze.
W większości krajów kapitalistycznych występuje zróżnicowana mozaika form przedsiębiorstw, z wyraźną przewagą tych, które wymieniliśmy na początku. Nasza analiza dotyczy ich wszystkich o tyle, o ile kierują się one kryteriami ekonomicznymi i mają autentyczną samodzielność podejmowania decyzji i konkurowania między sobą.