Mechanizm rynkowy
Pieniądz przekształca sporadyczną wymianę dóbr w gospodarkę rynkową, czyli taką, w której systematycznie działają rozgałęzione kontakty wymienne i w której produkcja w coraz szerszym zakresie z góry nastawiona jest nie na zaspokajanie własnych potrzeb wytwórcy, lecz na rynek.
Gospodarka rynkowa, a więc i pieniądz, powstały spontanicznie. Nie zostały przez nikogo wynalezione ani zbudowane czy zastosowane. Dlatego i dziś w Polsce nie „budujemy” ani nie „wprowadzamy” gospodarki rynkowej, tylko pozwalamy jej się odtwarzać i rozwijać. Ten spontaniczny proces przechodził przez różne fazy. Przez tysiące lat gospodarka rynkowa była tylko niniejszą częścią całej gospodarki, która powszechnie miała charakter naturalny. Tylko drobna część wytwarzanych dóbr miała charakter towarów. Był to więc margines, który jednak w pewnych miastach i krajach mógł występować w sposób skoncentrowany. W morzu gospodarki głównie rolniczej i naturalnej istniały nieliczne wyspy, miasta i większe regiony, w których ton nadawała gospodarka rynkowa.
Ten proces postępował z różną szybkością raz w jednym, raz w innym miejscu świata. Dopiero w XVIII wieku, w Europie, stał się on na tyle intensywny, że zaczął obejmować na stałe całe kraje i w końcu zdominował Europę Zachodnią, potem Amerykę Północną, a potem coraz więcej krajów i regionów świata. Wtedy powstał współczesny, obejmujący gospodarkę jako całość, ustrój gospodarczy, w którym dominuje rynek, zwany kapitalizmem.
Gospodarka rynkowa może więc być częścią składową różnych ustrojów gospodarczych, na przykład antycznego niewolnictwa czy średniowiecznego feudalizmu. Wtedy jednak jest tylko zjawiskiem marginesowym. Kiedy staje się dominującą formą prowadzenia działalności gospodarczej, jest gospodarką kapitalistyczną. Nie znamy niekapitalistycznego ustroju gospodarki rynkowej (choć znane są różne, według nas utopijne, pomysły tego rodzaju)
Jakie są najważniejsze instytucjonalne właściwości ustroju kapitalistycznego?
Po pierwsze, precyzyjnie i jednoznacznie określone prawa własności, przede wszystkim własności prywatnej, która jest podstawą tej gospodarki. Chodzi więc o to, kto jest właścicielem, jakie są jego uprawnienia (przekazywanie majątku, korzystanie z jego pożytków itp.). W tym ustroju z reguły istnieją też inne typy własności (własność publiczna), ale nie one przeważają i nie one mają znaczenie decydujące.
Po drugie, uczestnicy życia gospodarczego muszą być wolnymi ludźmi, aby mogli samodzielnie podejmować decyzje gospodarcze. Oznacza to więc konieczność istnienia pewnego niezbędnego zakresu swobód obywatelskich. Kapitalizm nie musi wprawdzie koniecznie wiązać się z dojrzałą demokracją parlamentarną typu zachodnioeuropejskiego czy północnoamerykańskiego, ale zdecydowanie nie sprzyja mu ustrój totalitarny. Na ogół sądzi się, że bardziej demokratyczne rządy są dla tego ustroju korzystniejsze.
Po trzecie, jest to ustrój takiej gospodarki pieniężnej, w której pieniądz staje się kapitałem, to znaczy jest inwestowany dla pomnażania zysku. Jest to warunkiem funkcjonowania i rozwoju gospodarki. Aby pieniądz mógł skutecznie działać jako kapitał, niezbędne jest ukształtowanie się określonych instytucji finansowych, takich jak giełda papierów wartościowych.
Na koniec parę słów o rozwoju kapitalizmu w Polsce. W porównaniu z Europą Zachodnią, jest on poważnie opóźniony. Złożyło się na to wiele przyczyn, nie tylko fakt, że w ogóle Europa Środkowo-Wschodnia przez wieki znajdowała się na peryferiach rozwoju europejskiego kapitalizmu. Ponadto działały u nas pewne szczególne czynniki. Na rozwój kapitalizmu w Polsce hamująco wpłynęły wielkie odkrycia geograficzne, które stworzyły wielki popyt na polskie zboże. Ten, wydawałoby się, korzystny fakt spowodował szereg zmian, ktore zahamowały rozwój rynku i kapitalizmu. Ukształtowała się gospodarka folwarczna z nawrotem pańszczyzny, zahamowany został rozwój miast. Rozwojowi rynku na zboże i produkty importowane towarzyszyło kurczenie się rynku krajowego. Kilkusetletnia koniunktura na zboże, korzystna dla właścicieli ziemskich i niektórych kupców (Gdańsk!), okazała się niekorzystna dla rozwoju kraju na dłuższą metę. Potem przyszły niszczące wojny, zabory i prawie 50 lat ustroju komunistycznego, który był programowo nastawiony na niszczenie stosunków kapitalistycznych, własności prywatnej i swobody działania podmiotów gospodarczych. W efekcie mamy obecnie przed sobą perspektywę restauracji kapitalizmu, co okazuje się procesem długotrwałym i wcale niełatwym (do sprawy wrócimy w rozdziale 21).