Nadwyżka budżetowa
Nadwyżka budżetowa jest zjawiskiem rzadkim, natomiast w przeważającej większości krajów świata po II wojnie światowej występuje zjawisko deficytu budżetowego. Deficyt ten może wynikać bądź z nadmiernych wydatków budżetowych (militaryzacja gospodarki, rozbudowana administracja państwowa, inwestycje publiczne, transfery, wysokie koszty obsługi długu zagranicznego i długu wewnętrznego itp.), bądź też ze zbyt niskich dochodów. Niskie dochody mogą wynikać bądź z niskiej stopy opodatkowania, bądź z nieefektywnego i mało skutecznego systemu ściągania podatków, bądź wreszcie ze spadającego poziomu produkcji i dochodu narodowego. Dlatego deficyt jest z reguły większy w okresie recesji gospodarczej, gdy dochód narodowy spada, i mniejszy w okresie ożywienia, a tym bardziej w okresie wysokiej koniunktury, kiedy dochód narodowy wykazuje znaczny wzrost.
We współczesnym świecie rosnący deficyt budżetowy bierze się także z oczekiwań społeczeństwa, że państwo będzie spełniać funkcję gwaranta bezpieczeństwa socjalnego, finansując część konsumpcji mniej zamożnych grup społecznych. Deficyty budżetowe wynikają także ze sposobu uchwalania budżetu w systemie parlamentarnym. W parlamentach reprezentowane są różne siły społeczne zainteresowane z jednej strony w minimalizacji podatków, z drugiej zaś w maksymalizacji wydatków. Jedni wskazują zasadnie, że wysokie podatki zagrażają wzrostowi gospodarczemu, inni zaś, że są ogromne nie zaspokojone potrzeby społeczne w sferze oświaty, kultury, ochrony zdrowia i środowiska naturalnego, bezpieczeństwa publicznego itp., co uzasadnia zwiększenie podatków. W zrównoważeniu dochodów z wydatkami praktycznie nikt nie jest zainteresowany. Stąd rodzi się w każdym parlamencie tendencja do przesadnego optymizmu w szacowaniu dochodów budżetowych i w przewidywaniu wydatków. Nierzadko zdarza się, że w momencie uchwalania budżet wygląda na względnie zrównoważony, ale w trakcie jego realizacji szybko ujawnia się jego deficyt, gdyż zaplanowane wydatki muszą być wykonane, a zaplanowane dochody z bardzo różnych przyczyn nie wpływają do budżetu ani we właściwym terminie, ani w oczekiwanych rozmiarach.
Zastanówmy się obecnie, czy równoważenie budżetu centralnego zawsze należy traktować jako warunek zdrowej gospodarki i tym samym jako jedno z głównych zadań polityki finansowej państwa? Na to pytanie udzielano różnych odpowiedzi i do dziś występują istotne rozbieżności w tym zakresie.
Ekonomia neoklasyczna reprezentuje pogląd, że budżet państwa, podobnie jak budżet gospodarstwa domowego, powinien być zrównoważony. W zdrowej gospodarce me należy wydawać więcej niż wynoszą dochody danego podmiotu gospodarczego. W Polsce sformułowano na początku XX w. wierszowaną zasadę: „pamiętaj rozchodzie być z przychodem w zgodzie”. Oznacza to, że jeśli państwo chce zwiększyć swoje wydatki, musi najpierw w tym celu podnieść odpowiednio podatki nakładane na przedsiębiorców i obywateli.
Zasada równoważenia budżetu jest słuszna w odniesieniu do gospodarstw domowych oraz do budżetów władz lokalnych, chociaż w tych podmiotach gospodarczych istnieje możliwość pokrywania przejściowo większych wydatków niż przychodów za pomocą kredytu bankowego. Budzi ona jednak poważne wątpliwości w odniesieniu do całej gospodarki narodowej.
Zasadę równoważenia budżetu centralnego podważył w latach trzydziestych J. M. Keynes. Wyszedł on z realistycznego założenia, że w rozwiniętej gospodarce rynkowej występuje zjawisko niedostatecznego popytu konsumpcyjnego i inwestycyjnego w stosunku do dużych możliwości podaży dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych. W tych warunkach deficyt budżetowy, finansowany długiem publicznym, może być źródłem dodatkowego popytu wpływającego korzystnie na wzrost dochodu narodowego. Zanim rozpatrzymy tę kwestię bardziej szczegółowo, musimy jeszcze wyjaśnić sobie rolę podatków i ich oddziaływanie na poziom dochodu fiskalnego wpływającego do budżetu państwa.