Polityka pełnego zatrudnienia
Skąd się mogą wziąć dodatkowe inwestycje, o których mówiliśmy wcześniej? Jeśli nie nastąpi zmiana warunków podejmowania decyzji przez przedsiębiorców, to mogą one pochodzić z zewnątrz opisywanego przez nas mechanizmu gospodarczego: może to być wynik działania rządu albo zagranicy (pożyczki, inwestycje zagraniczne).
Teoria Keynesa i jego następców prowadzi w ten sposób do następującej konkluzji: jeśli samoczynny mechanizm gospodarki kapitalistycznej prowadzi do utrzymywania się równowagi z niepełnym zatrudnieniem, to potrzebna jest ingerencja rządu, który może ożywić gospodarkę uruchamiając mnożnik inwestycyjny. Dochodzimy w ten sposób do polityki pełnego zatrudnienia typu keynesowskiego. Na czym ona polega? Poniżej wymieniamy jej cztery główne kierunki.
Po pierwsze, popieranie inwestycji prywatnych, czyli podejmowanych przez przedsiębiorców.
Głównymi metodami są w tym zakresie: a) polityka taniego pieniądza, b) polityka podatkowa. O tej pierwszej mówimy więcej w innych rozdziałach. Należy jednak pamiętać, że polityka niskich stóp procentowych ma także negatywne konsekwencje. Ponadto ma ona niezbyt wielką skuteczność ze względu na ograniczoną wrażliwość uczestników życia gospodarczego na zmiany stopy procentowej. Proinwestycyjna polityka podatkowa może polegać na stosowaniu ulg dla podatników inwestujących w gospodarkę, a także na obniżaniu podatków i na szczególnej ich konstrukcji. Pierwszy sposób, choć skuteczny, sprzyja korupcji i obchodzeniu prawa. Drugi, na przykład łagodzenie lub nawet odrzucenie progresji podatkowej, chwalony przez ekonomistów, jest ostro krytykowany przez polityków o orientacji populistycznej i często przez administrację państwową. Ekonomiści uważają jednak, że niższy udział podatków w dochodzie narodowym sprzyja zwiększaniu inwestycji i pobudza aktywność gospodarczą.
Po drugie, popieranie konsumpcji. Należy tu podkreślić znaczenie trzech rodzajów działania.
1. Prowadzenie polityki podatkowej polegającej na obciążaniu podatkami w większym stopniu tych członków społeczeństwa, którzy mają większą skłonność do oszczędzania (czyli z reguły bogatszych, mających wyższe dochody). Stosując ulgi i zwolnienia od podatków dla mniej zarabiających i silniejszą progresje podatkową (oraz ewentualnie wyższy podatek spadkowy), co obciąża więcej
zarabiających, możemy spowodować, że przeciętny udział oszczędności w dochodzie spadnie na rzecz konsumpcji, co powinno zwiększać popyt i pobudzać do ekspansji gospodarczej. Niestety, takie działanie jest sprzeczne z tym, co wyżej mówiliśmy o fiskalnych metodach popierania inwestycji.
2. Interwencjonizm socjalny, to znaczy dokonywanie transferów na rzecz ubogich członków społeczeństwa. Stosuje się tu to wszystko, co powiedzieliśmy na ten temat w rozdziale 12.
3. Zwiększanie innych nieprodukcyjnych wydatków administracji państwowej. Rozrzutność w tej dziedzinie (na przykład budowanie gmachów publicznych, mnożenie liczby żołnierzy i urzędników itp.) oprócz ewentualnego zwiększenia podaży dóbr publicznych (co oznacza lepsze zaspokojenie potrzeb obywateli) niewątpliwie zwiększa popyt i jest źródłem wzrostu aktywności gospodarczej. Ma jednak wiele, wymienianych już poprzednio, ujemnych konsekwencji, jakie niesie etatyzm. Ponadto wymaga większych dochodów państwa, a więc sprzyja fiskalizmowi.
Na marginesie omawiania tych działań państwa zmierzających do podniesienia poziomu aktywności gospodarczej, a więc do zmniejszenia bezrobocia, należy poczynić dwie uwagi.
Większość z wymienionych (a także omawianych dalej) działań wymaga zwiększenia dochodów państwa, jest więc jawnie sprzeczna z równocześnie głoszoną chęcią zmniejszenia fiskalizmu. Zwolennicy omawianej polityki odpierają ten zarzut, wskazując, że niższe stawki podatkowe wprawdzie najpierw obcinają dochody państwa, ale, pobudzając aktywność gospodarczą, po pewnym czasie dają większą masę ściąganych podatków. Jest to rozumowanie poprawne. Tak może być i często tak jest. Niestety, działanie takie wymaga przetrzymania okresu, który jest potrzebny, aby polityka ta zaczęła dawać wyniki. Ponadto obcięcie podatków jest faktem nieodwracalnym, a prawdopodobieństwo późniejszych korzyści nie jest bynajmniej stuprocentowe.
Istotne znaczenie ma też fakt, że różne wymienione wyżej działania czasami mają zabarwienie polityczne. W przeszłości nieraz głoszono podobne, popierające konsumpcję, programy gospodarcze pod całkiem odmiennymi, lewicowymi lub prawicowymi, hasłami politycznymi. Zwykło się nawet mówić o „lewicowych” i „prawicowych” keynesistach. Ten polityczny aspekt sprawy często ją zaciemnia, utrudniając rzeczową analizę korzyści i niekorzyści omawianych metod zwalczania bezrobocia.
Po trzecie, podejmowanie inwestycji państwowych. Należą do nich zamówienia państwowe na obiekty wykonywane przez firmy prywatne, na przykład autostrady, budynki mieszkalne, zakłady zbrojeniowe. Mogą to być także inwestycje w przedsiębiorstwach państwowych. W pierwszym przypadku państwo przyczynia się do rozwoju sfery biznesu: inwestycja państwowa przychodzi z zewnątrz gospodarki (jest „autonomiczna”) i uruchamia w niej mnożnik inwestycyjny, podnosząc poziom prywatnej aktywności gospodarczej. W drugim przypadku następuje przede wszystkim wzrost sektora państwowego. To także uruchamia mnożnik, ale ma tę między innymi słabą stronę, że konkurencja zakładów państwowych może wpływać negatywnie na rozwój przedsiębiorczości prywatnej. Dlatego Keynes i liczni jego następcy uważają, że korzystniejsze dla rozwoju gospodarki jest podejmowanie przez państwo raczej inwestycji nieprodukcyjnych.
Po czwarte, popieranie eksportu. Jak już mówiliśmy, dla gospodarki z niepełnym zatrudnieniem korzystny jest dodatni bilans handlu zagranicznego. Zwiększenie eksportu uruchamia mnożnik w kraju, zwiększenie importu zaś przyczynia się do wzrostu~ zatrudnienia za granicą. Nadwyżka eksportu nad importem tworzy dodatkowy popyt i ożywia gospodarkę. Odgrywa więc tę samą rolę co autonomiczne inwestycje. Z punktu widzenia aktywności gospodarczej nie ma istotnego znaczenia źródło finansowania tego eksportu. Jeśli odbiorcy nie mają czym płacić, należy udzielać im pożyczek, które następnie można umorzyć. Dodatkowy dochód z tego ożywienia posłuży do sfinansowania opisanego przedsięwzięcia. Nie można jednak zapominać, że pochopne umarzanie długów ma negatywny wpływ na rynek i na morale jego uczestników. Przykładem omawianej tu działalności był Plan Marshalla, w ramach którego Stany Zjednoczone pomogły ludności Europy Zachodniej cierpiącej po drugiej wojnie światowej na ostry brak dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych, pomogły też w odbudowie gospodarki tych krajów. Równocześnie, i tym samym, pomogły własnej gospodarce. Podtrzymały bowiem aktywność gospodarczą, która w innym wypadku niewątpliwie by się zmniejszyła (wobec cofnięcia zamówień na cele wojenne). Niestety w systemie komunistycznym Polsce nie pozwolono skorzystać z Planu Marshalla.
Na koniec tego punktu parę słów o polskiej polityce gospodarczej zmierzającej do zmniejszenia bezrobocia.
W okresie międzywojennym państwo polskie było bardzo aktywne w gospodarce. Pomińmy tu działania nie związane ściśle z naszym tematem, takie jak repolonizacja gospodarki (co najczęściej oznaczało rozbudowę sektora państwowego) czy popieranie kartelizacji (bardzo kontrowersyjne przedsięwzięcie!). W latach między wielkim kryzysem a drugą wojną światową w działaniu państwa mającym na celu ożywienie gospodarki i zwiększenie obronności kraju realizowano szereg postulatów wynikających z omawianej przez nas teorii niepełnego zatrudnienia. Takie znaczenie miał wieloletni plan inwestycji państwowych oraz plan rozbudowy sił zbrojnych, z czym wiązały się inwestycje w przemysł zbrojeniowy. Znaczne naldady ze środków państwowych były główną przyczyną dynamicznego wzrostu (około 10% wzrostu produkcji przemysłowej rocznie w ostatnich pięciu łatach przed wojną). W większości były to jednak inwestycje w sektor państwowy, a efekty mnożnikowe w gospodarce prywatnej były raczej mierne. W tym samym czasie niektóre inne kraje znacznie energiczniej i swobodniej realizowały omawianą politykę. Mowa tu szczególnie o tzw. New Deal”u prezydenta Roosevelta w Stanach Zjednoczonych i o przygotowującej wojnę polityce Hitlera i Schachta. Z gospodarczego punktu widzenia oba rodzaje polityki okazały się bardzo skuteczne.